wtorek, 16 września 2014

Rozdział 1

Emily wstała o 11, jak zwykle podczas choroby, to musi byc jakiś wirus, połowa klasy jest chora , jak zwykle Maddie pewnie będzie w szkole... Ehh... Przynajmniej ma spokój, gdy Diana jest w szkole...
-Mamoooo ! Głooodna jestem!
Mama Emily była bardzo miłą kobietą , wszystkie jej koleżanki ją lubiły, gdy Emily sobie tak o tym myślała jej mama wtargnęła do pokoju z pysznym śniadaniem dla córki, pani Nicole swietnie gotowała.



Po zjedzeniu śniadania Emily leżac w łóżku uruchomila czat - Agnes była dostępna... Emily i Agnes potrafiły pisać ze sobą godzinami i chociaz się nie znały mialy ze sobą tak wiele wspólnych tematów <3 . Jednakże dzieliły je kilometry, i to dość sporo kilometrów. Agnes była bogatą jedynaczką, była bardzo rozpieszczona i dostawala wszystko co chciala , jednak jej rodzice powiedzieli, że nie może jechać sama do Londynu w wieku 15 lat.



Dziewczyny czatowały ze sobą przez kilka godzin - Agnes także była chora... Zbliżała się godzina 15, Emily miała po lekcjach odwiedzić przyjaciółka -Patricia.  Nagle w domu rozległ się dzwonek do drzwi, Emily z mysla że jej mama otworzy nie przerywała wylegiwania się w łóżku,  nie mylila się , już chwilkę potem Patricia znalazła się w jej pokoju. Śliczna brunetka jak zwykle wygladala zjawiskowo. Dziewczyny od razu zaczęły plotkować , o tym co nowego w szkole... 45 minut później miała przyjść Ari, nawet nie poczuły jak szybko minął ten czas i ujrzały Ari w pokoju, bardzo się ucieszyły, gdyż dawno się nie widziały. Ari jak zwykle wyglądała szałowo. Tylko biedna Emily chora i nieogarnięta... Ariana, opowiedziała o jej relacjach z Angie - jej internetową przyjaciółką , układalo im się świetnie i nawet w te wakacje udało im się spotkać... Emily strasznie im zazdrościła

-Chcecie cherbaty? - W pokoju rozległ się głos pani Nicole ...
-Ja poproszę - odezwały się wszystkie spoglądając na siebie z uśmiechem.

Gdy pani Nicole wyszła , Pattie postanowiła zacząć rozmowę
-W tym miesiącu One Direction jest w Londynie, idziecie?
Ponieważ wszystkie byly Directioners, a tak się złożyło, że pieniędzy im nie brakowało były już na wielu koncertach.
To że rodzice emily byli bogaci było widać od razu wchodząc do ich pieknego domu. Był ogromny, wyposażony w najnowsze meble, dziewczynki - Diana i Emily miały swoje wielkie pokoje.
Pokój Emily był cały różowy przy wejsciu stało wielkie łózko nad którym widniało imię właścicielki - EMILY

  


Na przeciwko łóżka stała ogromna szafa , w której było mnóstwo modnych ubrań. Obok okna stała skrzynia na której siedzać dziewczyna miała widok na całą przecznice. Niedaleko okna stało biurko - oczywiście wspaniale dopasowane do otoczenia, nad biurkiem wisiało mnóstwo zdjęć <3 Pół pokoju było całe w lamkach , Cały pokój zdawał się przytulny i wszystkie detale były do siebie dskonale dopasowane co wyglądało fantastycznie. Ariana i Patricia podziwały pokój Emily , choć same mialy swoje doskonale urządzone nawet przez dekaratorów wnętrz. Pokój Diany był urządzony zupełnie inaczej - nie był tak bardzo dziewczęcy i uporządkowany ...

Drzwi od pokoju Emily sie otoworzyły a w ich futrynie ukazała się włascicielka domu  z tacą i trzema herbatami w słodkich różowych kubeczkach z kotkami.

-To jak z tym koncerte. - Upomniała sie Pattie
-Ja mogę iść, mysle ze z kasą nie będzie problemu
-Ja chyba też. - Przytaknęły dziewczyny
-Więc jesteśmy umówione ?
-Oczywiście.

-Masz zamiar odwiedzić  Agnes? - Ariana rozpoczęła temat
-Chciałabym , ale jednak do Londynu to trochę daleko, ty do Angie mialaś blisko, bo tylko 300 kilometrów, jeju jak ja wam zazdroszczę , mieć takie szczęście <3 :C
-Wam też się uda - pocieszała Ariana Emily ze łzami w oczach

Największym marzeniem Emily było spotkanie Agnes, o niczym nie marzyła tak bardzo, ani nic tak bardzo nie pragnęła. Jednak rodzice nie pozwalali jej na samodzielny wyjazd tam , a sami nie mieli czasu bo wciąż pracowali... Emily wierzyła że uda się jej spotkać z Agnes, teraz , za rok czy nawet za 5 ... wiedziała że będzie musiala to zrobic...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz